Michael Burry a woda fizyczna. W jaki sposób miliarder zdywersyfikował portfel poza rynkiem giełdowym?
Treść powstała z pomocą sztucznej inteligencji
Ostatnia scena „The Big Short”: człowiek, który zgarnął fortunę na krachu subprime, skupia cały handel na jednym surowcu — wodzie. Z tego jednego kadru urosła legenda, którą inwestorzy powtarzają do dziś: Burry skupuje wodę, pewnie prawa do jej poboru. Otóż nie. I jeśli chcesz z tej historii wynieść cokolwiek dla własnego portfela, musisz najpierw wywalić do kosza to, co wiesz z filmu.
Co Burry naprawdę widzi w wodzie
Teza makro jest prosta. Słodkiej wody do picia i nawadniania jest skończona ilość, popyt rośnie z każdą dekadą, a susze uderzają akurat tam, gdzie produkuje się żywność. Dla gościa, który wcześniej wypatrzył mispricing na rynku hipotek, woda to kolejne aktywo z wbudowaną, strukturalną rzadkością.
Ale uwaga — między „woda będzie droższa” a „kupuję wodę” jest przepaść. Większość ludzi wpada właśnie do niej i myśli, że Burry siedzi na prawach do wody. Nie siedzi.
„Food is the way to invest in water” — jak on to rozegrał naprawdę
Sam streścił to jednym zdaniem w „New York Magazine” w 2015 roku: żywność to sposób na inwestowanie w wodę. Mechanizm jest brutalnie konkretny. Uprawiasz coś wodochłonnego tam, gdzie wody jest w bród, i sprzedajesz tam, gdzie jej brakuje. To woda wirtualna — zaszyta w produkcie i transportowana razem z nim.
Już w 2010 roku mówił Bloombergowi, że produktywna ziemia rolna z wodą na miejscu będzie bardzo cenna i że włożył w nią spore pieniądze. Ale clou jest w tym, czego nie zrobił: handlu samymi prawami do wody nie tknął. Uznał to za grę politycznie zabagnioną, prawnie grząską i opartą na zasadzie większego głupca. Zamiast tego kupił aktywo realne — kalifornijskie sady dobrane pod kątem dostępu do wody. Wartość wody siedzi tam w cenie gruntu i w zdolności do produkcji, a nie w papierku.
Dlaczego migdały? Bo matematyka się spina
Migdały to nie kaprys, to jeden z najbardziej wodożłocznych produktów, jakie można uprawiać. Na jednego migdała idzie mniej więcej galon wody — blisko 4 litry, a według części szacunków nawet 5. Do tego około 80% światowych migdałów rośnie w Kalifornii, stanie, który regularnie wpada w suszę.
Teraz wchodzi ekonomia sadu, która robi z tej tezy realny biznes. Drzewo migdałowe wchodzi w pełnię produkcji po jakichś 3 latach i owocuje przez 18–20 lat. Zwykłą uprawę roczną w suchy sezon odpuszczasz i siejesz od nowa. Sadu nie odpuścisz — brak wody to zaksięgowana strata wieloletniej inwestycji. Efekt jest bezlitosny: w suszę gospodarstwa z pewnym dostępem do wody przejmują udział rynkowy po tych, którzy odpadają. Woda działa jak sito, a ziemia z wodą drożeje dokładnie wtedy, gdy reszcie pali się grunt pod nogami.
A gdyby handlować samą wodą? Jest instrument, ale nie dla ciebie
Burry praw do wody unikał, ale rynek i tak zbudował wokół nich benchmark. Nasdaq Veles California Water Index (ticker NQH2O) ruszył 31 października 2018 roku i śledzi ceny kupna oraz dzierżawy praw do wody w pięciu największych regionach Kalifornii. Dane liczy WestWater Research. 7 grudnia 2020 roku CME odpaliła na tym indeksie futures — pierwszy regulowany, giełdowy sposób na hedge ceny wody. Wycena idzie w dolarach za akr-stopę (około 1233 m³), a kontrakty rozliczają się finansowo. Gdy pisałem ten tekst, dalsze serie chodziły w okolicach 500 USD za akr-stopę, ale w latach suszy indeks potrafił szaleć.
„Miliarder”? Zróbmy uczciwy rachunek
Skoro w tytule pada słowo „miliarder”, policzmy to na chłodno. Szacunki majątku netto Burry'ego kręcą się wokół 300 mln USD (widełki 200–350 mln). Nie ma go ani na liście „Forbesa”, ani w indeksie Bloomberga. Skąd więc czasem wyskakuje kwota 1,38 mld USD? To nie jego portfel, tylko wartość aktywów (AUM) funduszu Scion Asset Management z raportów 13F — suma tego, czym fundusz obracał, a nie prywatny majątek szefa.
2026: Scion zamknięty, „Cassandra” bez smyczy
Tu robi się świeżo, bo na przełomie 2025 i 2026 roku Burry wywrócił własny stolik. W liście do inwestorów z 27 października 2025 roku ogłosił likwidację Scion Asset Management i zwrot kapitału. 10 listopada 2025 roku SEC odnotowała wygaszenie rejestracji funduszu — koniec obowiązku składania 13F.
Trzynaście dni później, 23 listopada, odpalił płatny newsletter na Substacku: „Cassandra Unchained”. Nazwa to ukłon w stronę mitologicznej Kasandry, skazanej na prawdziwe proroctwa, w które nikt nie wierzy, oraz przydomka, którym obdarzył go Warren Buffett. Cena to 39 USD miesięcznie albo 379 USD rocznie. 12 lipca 2026 roku Burry pochwalił się, że przekroczył 300 044 subskrybentów w 212 krajach, 231 dni po starcie. Człowiek, który zamknął fundusz, dziś zarabia na pisaniu o rynku — i spokojnie może zarabiać na tym więcej niż na samym handlu.
Jego ostatni 13F (za III kwartał 2025) pokazał grube opcje put przeciw Nvidii i Palantirowi — nominał instrumentów bazowych rzędu 1,1 mld USD, ale realna premia to już tylko miliony (za opcje na Palantira miał zapłacić około 9,2 mln USD). Potem w newsletterze dorzucił krótką pozycję na Oracle. Ten sam kontrarianin, nowy cel — tym razem bańka wokół AI. Woda i ziemia? Wciąż siedzą w prywatnym, nieujawnianym portfelu, o którym wiemy tylko z szacunków.
Jak odwzorować to z polskiego konta maklerskiego
Zapamiętaj jedno: sednem zagrania Burry'ego nie jest woda. Jest nim wyjście poza publiczny rynek akcji w stronę aktywów realnych o strukturalnej rzadkości. Kalifornijskich praw do wody ani sadu migdałowego sobie nie kupisz. Ale sam kierunek — jak najbardziej.
Water ETF-y w wersji UCITS — to kupisz
Najprostsza ekspozycja na sektor wodny to europejskie ETF-y w reżimie UCITS. Mają dokument KID i są dopuszczone do sprzedaży detalicznej w UE, więc broker (XTB, Interactive Brokers, mBank czy BOSSA) je pokaże.
- iShares Global Water UCITS ETF (ISIN IE00B1TXK627, ticker IH2O) — największy i najstarszy wodny ETF w Europie, od marca 2007 roku. Śledzi indeks S&P Global Water: 50 spółek z sektora, od wodociągów i infrastruktury po sprzęt i materiały. TER 0,65% rocznie, domicyl Irlandia, wersja dystrybucyjna, jest też odmiana akumulująca.
- L&G Clean Water UCITS ETF (ISIN IE00BK5BC891) — od lipca 2019 roku, indeks Solactive Clean Water (około 60 spółek), najtańszy z tej grupy z TER 0,49%, dostępny jako akumulujący.
- Amundi/Lyxor MSCI Water ESG UCITS ETF — trzecia rozsądna opcja, oparta na indeksie z rodziny MSCI Water.
Jedna rzecz, o której musisz wiedzieć: żaden z nich nie daje ci fizycznej wody ani praw do wody. Kupujesz akcje spółek, które zarabiają na infrastrukturze, uzdatnianiu i technologiach wodnych. To kilofy i łopaty tego trendu, a nie sam surowiec.
Czego nie kupisz — mur o nazwie PRIIPs
Amerykańskie odpowiedniki są dla ciebie zamknięte przez PRIIPs, która wymaga dokumentu KID. Nie ma KID-u — broker nie puści zlecenia. Odbija się to na funduszach Invesco Water Resources (PHO), Invesco S&P Global Water (CGW) czy First Trust Water (FIW). Ta sama bariera blokuje amerykańskie REIT-y rolne, jak Farmland Partners (FPI) czy Gladstone Land (LAND) — a to właśnie one byłyby najbliższym giełdowym odbiciem „strategii ziemi” Burry'ego. Najlepiej pasujący instrument masz poza zasięgiem.
Ziemia rolna w Polsce — dlaczego nie założysz „polskiego sadu migdałowego”
Powiedzmy, że chcesz pójść na całość i kupić ziemię z wodą. W Polsce zderzasz się z ustawą o kształtowaniu ustroju rolnego z 11 kwietnia 2003 roku. Działkę do 0,3 ha weźmiesz bez ceregieli. Między 0,3 a 1 ha KOWR ma prawo pierwokupu i może ci ją sprzątnąć sprzed nosa. Powyżej 1 ha, jeśli nie jesteś rolnikiem indywidualnym, potrzebujesz zgody Dyrektora Generalnego KOWR — bez niej transakcja jest nieważna z mocy prawa. Do tego dochodzi 5 lat obowiązku prowadzenia gospodarstwa i zakaz sprzedaży w tym czasie. W Kalifornii Burry po prostu kupował sady. U nas ta sama logika rozbija się o urząd.
Podatki i realny koszt biznesu
Zyski z ETF-ów i akcji to w Polsce 19% podatku Belki, rozliczane w PIT-38. Tu ważny szczegół: fundusz akumulujący kontra dystrybucyjny. W akumulującym (Irlandia, Luksemburg) podatek płacisz dopiero przy sprzedaży — pracuje ci procent składany. W dystrybucyjnym dywidendy wpadają na bieżąco, a zagraniczny broker zwykle nie potrąca od nich podatku za ciebie, więc rozliczasz je sam. Tu łatwo o wpadkę w zeznaniu. Chcesz osłony podatkowej — rozważ IKE albo IKZE.
Co z tego naprawdę wynika
Cała „wodna” legenda Burry'ego to lekcja o dywersyfikacji poza giełdą, a nie przepis na kupowanie wody. Trzy rzeczy do zapamiętania. Burry postawił na aktywo realne (ziemię z wodą) i celowo omijał spekulacyjne prawa do wody. Obraz jego majątku i portfela w mediach bywa krzywy — różnica między AUM funduszu a majątkiem netto, i między nominałem opcji a realnym kapitałem, to nie detal, to sedno gry. I wreszcie: dosłownie tej strategii nie skopiujesz, ale ekspozycję na trend wodny zbudujesz przez ETF-y UCITS, a portfel przechylisz w stronę aktywów realnych.