Formularze 13F Michaela Burry'ego: Ograniczenia i opóźnienia w kopiowaniu ruchów słynnego inwestora z Wall Street

Jeszcze do niedawna wystarczyło poczekać na kolejny formularz 13F Scion Asset Management, żeby w ciągu kilku godzin zobaczyć, jak notowania wskazanej przez Michaela Burry'ego spółki drgają na wieść o jego nowej pozycji. Tej gry już nie ma. Jesienią 2025 roku bohater The Big Short wyrejestrował swój fundusz z amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), a ostatni publiczny 13F Scion nosi datę listopadową tamtego roku. Sprawdzamy, jak w ogóle działa ten formularz, gdzie tkwią jego strukturalne słabości i dlaczego próba kopiowania ruchów Burry'ego w 2026 roku jest trudniejsza niż kiedykolwiek.

Formularz 13F w pigułce: kto, kiedy i dlaczego

Sto milionów dolarów — tyle aktywów w amerykańskich akcjach trzeba mieć pod zarządzaniem, żeby w ogóle podlegać obowiązkowi 13F. Próg ten obowiązuje od 1975 roku na mocy Section 13(f) Securities Exchange Act i dotyczy dziś tysięcy funduszy hedgingowych, doradców inwestycyjnych, banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Formularz to kwartalne sprawozdanie z długich pozycji w akcjach notowanych na amerykańskich giełdach — nic więcej, nic mniej.

Element Szczegóły
Próg obowiązku 100 mln USD aktywów w Reportable Securities na koniec dowolnego miesiąca
Termin złożenia 45 dni kalendarzowych po zakończeniu kwartału
Godzina graniczna EDGAR 17:30 czasu wschodniego (system przyjmuje zgłoszenia do 22:00, ale spóźnione liczą się jako złożone następnego dnia roboczego)
Zakres danych Wyłącznie długie pozycje w akcjach notowanych w USA
Krótka sprzedaż Nieujawniana

Brzmi prosto. W praktyce ta prostota kryje kilka poważnych luk informacyjnych — i to właśnie one stoją za problemem z kopiowaniem ruchów inwestorów pokroju Burry'ego czy Warrena Buffetta.

45 dni opóźnienia to i tak optymistyczny scenariusz

Czy 45 dni to dużo? W rynku, gdzie ceny potrafią się zmienić o kilkanaście procent w jeden dzień sesyjny — zdecydowanie tak. I to jeszcze wariant optymistyczny, bo od daty raportowej do publikacji mija realnie 22–45 dni, a sam ruch, który skłonił fundusz do wejścia w pozycję, mógł nastąpić dużo wcześniej.

Jest jeszcze mechanizm, o którym rzadziej się pisze: wniosek o poufne traktowanie. Zarządzający budujący pozycję metodą arbitrażu ryzyka może poprosić SEC o utajnienie jej nawet na rok od terminu złożenia 13F. Efekt? Część ruchów największych graczy — przez lata podręcznikowym przykładem było tu Berkshire Hathaway Warrena Buffetta — trafia do publicznej wiadomości nie po sześciu tygodniach, a po kilkunastu miesiącach. Pozycja jest wtedy już dawno zbudowana.

Formularz 13F pokazuje stan portfela na ostatni dzień kwartału, nie pozycję bieżącą. Zanim dokument trafi do EDGAR, fundusz mógł ją zredukować, powiększyć albo całkowicie zamknąć.

Czego 13F nie pokazuje: krótka sprzedaż, opcje i aktywa spoza USA

Formularz obejmuje wyłącznie długie pozycje w akcjach notowanych w USA. Ta jedna zasada tworzy trzy istotne białe plamy w obrazie portfela:

  • Krótka sprzedaż akcji — w ogóle nierejestrowana. Fundusz może mieć rozbudowaną pozycję shortową, a 13F nie da najmniejszego śladu.
  • Aktywa spoza USA i obligacje — poza zasięgiem formularza, nawet jeśli stanowią istotną część portfela.
  • Opcje raportowane po wartości nominalnej — pułapka, w którą regularnie wpadają media i inwestorzy detaliczni.

Najlepiej pokazuje to ostatni publiczny 13F Scion. Fundusz zaraportował pozycję put na akcje [PLTR] (Palantir Technologies) o wartości nominalnej ok. 912 mln USD — i internet obiegła teza, że Burry postawił niemal miliard dolarów przeciwko spółce. Sam zainteresowany szybko to sprostował: realny koszt zakupionych opcji wyniósł, według jego słów, około 9,2 mln USD. Sto razy mniej niż nagłośniona liczba. Doszło nawet do wymiany zdań między Burrym a prezesem Palantira Alexem Karpem o tym, jak w ogóle czytać ten dokument.

Wartość nominalna opcji w 13F to wartość akcji bazowych, do których kontrakt daje prawo — nie kwota faktycznie zaangażowanego kapitału. Różnica między tymi liczbami potrafi sięgać rzędu wielkości.

Jak Burry zniknął z radaru SEC

27 października 2025 roku Burry wysłał do inwestorów Scion list z jedną kluczową informacją: fundusz się likwiduje, kapitał wraca do końca roku. Powód, jaki podał: jego ocena wartości rynkowej „nie jest, i od pewnego czasu nie była, zsynchronizowana” z tym, dokąd zmierzają wyceny. Tydzień później, 3 listopada, Scion złożył ostatni obowiązkowy 13F za III kwartał 2025 roku — osiem pozycji, łącznie ok. 1,38 mld USD, w tym opcje put na Palantira i [NVDA] (Nvidia), opcje call na [PFE] (Pfizer) i [HAL] (Halliburton) oraz pozycja w [MOH] (Molina Healthcare).

Kolejne siedem dni i sprawa nabrała ostatecznego kształtu. 10 listopada 2025 roku baza SEC Investment Adviser Public Disclosure oznaczyła status rejestracji Scion jako „terminated”. Deregestracja zdejmuje z funduszu obowiązek raportowania — część komentatorów łączy ten ruch z przejściem na formułę tzw. family office, wyłączoną z rejestracji jako doradca inwestycyjny, jeśli obsługuje wyłącznie kapitał rodzinny. 25 listopada Burry ujawnił, co szykował: płatny newsletter Cassandra Unchained, który w pierwszej dobie zyskał ponad 20 tysięcy subskrybentów. Formalnym następcą w Scion został jego wieloletni współpracownik Phil Clifton — dziś na czele własnego podmiotu, Pomerium Capital.

Data Wydarzenie
27.10.2025 List do inwestorów — zapowiedź likwidacji funduszu
03.11.2025 Ostatni publiczny 13F (za III kw. 2025, 8 pozycji, ~1,38 mld USD)
10.11.2025 Deregestracja Scion w SEC (status „terminated”)
13.11.2025 Sprostowanie Burry'ego ws. wartości nominalnej opcji na Palantira
25.11.2025 Start płatnego newslettera Cassandra Unchained
Od listopada 2025 roku Scion Asset Management nie złożył żadnego kolejnego 13F. To nie jest kolejne opóźnienie w cyklu kwartalnym — to koniec możliwości śledzenia pozycji Burry'ego przez regulowane, publiczne źródło.

Kopiowanie Burry'ego w 2026 roku: inna gra, inne ryzyko

Wszystko, co Burry ujawnił publicznie od grudnia 2025 roku, pochodzi z jego własnego newslettera, nie z dokumentu regulacyjnego. Wiosną 2026 roku informował na łamach Cassandra Unchained o istotnym zaangażowaniu w opcje put jako elemencie szerszej tezy inwestycyjnej — to jednak deklaracje dobrowolne, bez żadnej niezależnej weryfikacji w rodzaju tej, jaką zapewnia SEC EDGAR. Wiarygodność takich informacji opiera się wyłącznie na reputacji autora, nie na obowiązku prawnym czy audycie.

Dla inwestorów detalicznych to praktyczna zmiana reguł gry. Serwisy agregujące dane 13F, które dawniej śledziły portfel Burry'ego kwartał po kwartale, od kilku okresów pokazują wyłącznie zamrożony stan sprzed deregestracji. Kopiowanie na podstawie nowszych, nieformalnych ujawnień to zupełnie inny profil ryzyka — łącznie z ryzykiem, że treści krążące w mediach społecznościowych okażą się nieprecyzyjne albo selektywnie zinterpretowane, zanim w ogóle trafią do szerszego obiegu.

Jak mądrze korzystać z danych 13F mimo tych ograniczeń

  • Traktuj 13F jako źródło tezy, nie sygnał do wejścia w pozycję. Zanim dokument trafi do sieci, rynek zdążył już zareagować na to, co skłoniło fundusz do ruchu.
  • Analizuj trend z kilku kwartałów, nie pojedynczy odczyt. Kierunek zmian mówi więcej niż jedna migawka portfela.
  • Rozróżniaj wartość nominalną opcji od realnie zaangażowanego kapitału — przypadek Palantira pokazuje, jak duża bywa rozbieżność.
  • Pamiętaj o białych plamach. Bez krótkiej sprzedaży i aktywów spoza USA publiczny obraz portfela bywa niepełny, czasem myląco niepełny.
  • Ujawnienia dobrowolne traktuj z większą rezerwą niż formularz regulacyjny. Post w mediach społecznościowych czy płatny newsletter nie podlegają tym samym rygorom co dokument złożony pod rygorem odpowiedzialności przed SEC.
13F to narzędzie opóźnionego wglądu w cudze decyzje. Dobre do zrozumienia sposobu myślenia inwestora, słabe do precyzyjnego kopiowania jego transakcji.

Podsumowanie

Formularz 13F od pół wieku daje inwestorom detalicznym rzadki wgląd w decyzje największych zarządzających na Wall Street. Jego konstrukcyjne ograniczenia — opóźnienie, brak krótkiej sprzedaży, zniekształcona wartość opcji — od zawsze czyniły z niego narzędzie do zrozumienia tezy inwestycyjnej, nie do jej mechanicznego kopiowania. Przypadek Michaela Burry'ego, który w listopadzie 2025 roku całkowicie wycofał się z obowiązku raportowania, pokazuje, że nawet ta ograniczona przejrzystość może zniknąć z dnia na dzień.

Kto dziś chce śledzić jego kolejne ruchy, musi polegać na dobrowolnych, niezweryfikowanych ujawnieniach — co wymaga zupełnie innego podejścia do ryzyka niż lektura dokumentu złożonego pod rygorem odpowiedzialności przed amerykańskim regulatorem. Ten sam sceptycyzm warto zachować przy analizie portfela Warrena Buffetta i innych inwestorów, których pozycje śledzimy przez pryzmat 13F.