Miniony tydzień zapisze się w kalendarzach jako ten, w którym jedna liczba wywróciła do góry nogami oczekiwania całego rynku. 172 tysiące nowych miejsc pracy w USA przy konsensusie na poziomie 85 tysięcy — taki odczyt NFP (ang. Nonfarm Payrolls) wystarczył, żeby jednocześnie zatopić Nasdaq, wywindować rentowności obligacji i posłać kryptowaluty w dwucyfrowe minusy. Do tego Broadcom rozbudził demony w sektorze AI, a SpaceX złożył dokumenty do największego debiutu giełdowego w historii. Weekendowej lektury nie brakuje.

Jeden raport, który wszystko zmienił

Piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy przyszedł jak grom z jasnego nieba. Rynek pracy w USA nie tylko nie zwalnia pod wpływem zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed — on dosłownie przyspiesza. Do 172 tysięcy nowych etatów w maju doszły rewizje w górę za poprzednie miesiące: marzec poprawiono z 185 tys. do 214 tys., kwiecień z 115 tys. do 179 tys. Łącznie z samych rewizji rynek otrzymał wirtualne +93 tysiące dodatkowych wakatów.

Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3%, a zatrudnienie rośnie tam, gdzie od dawna brakuje rąk do pracy: opieka zdrowotna, turystyka i hotelarstwo, administracja samorządowa.

Reakcja rynku kontraktów terminowych była natychmiastowa i brutalna. Kontrakty na grudniowe posiedzenie FOMC wyceniają dziś 54,1% prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych — nie obniżki. Rentowności obligacji skarbowych skoczyły w górę w ciągu sekund po publikacji, pociągając za sobą giełdy i ceny złota w dół.

Kontrakty terminowe wyceniają dziś ponad 54% szans na podwyżkę stóp Fed w grudniu 2026 r. — nie obniżkę. Scenariusz "Higher for Longer" przestał być retoryką; stał się bazowym założeniem rynku.

Wall Street: rotacja, która zaskoczyła skalą

Broadcom ([AVGO]) to spółka, na której skupiła się uwaga całego globalnego sektora technologicznego. Po publikacji kwartalnych prognoz nieadekwatnych do wyśrubowanych oczekiwań rynku kurs runął o -12,6% — i pociągnął za sobą cały sektor półprzewodników. Micron Technology stracił -7,7%, producenci sprzętu chipowego w Japonii i Korei Południowej notowali przeceny od -5% do -8%.

To, co naprawdę uderza, to nie sama skala spadków w tech — lecz to, dokąd uciekł kapitał. UnitedHealth Group zyskał +5,2% w jeden dzień, JPMorgan Chase +3,3%. Sektor ochrony zdrowia ([XLV]) urósł o +3,1%, sektor finansowy ([XLF]) o +2,6%. Stosunek spółek rosnących do spadających wyniósł 2,19 do 1 — to ruch wyraźnie skoncentrowany na technologii, nie panika całorynkowa.

W skali tygodnia Nasdaq Composite stracił -4,7% i wrócił do poziomów sprzed kilku miesięcy. S&P 500 zszedł o -2,6%, a Dow Jones Industrial Average zakończył tydzień praktycznie bez zmian (-0,3%) — właśnie dlatego, że banki i spółki defensywne stanowią jego trzon.

Indeks Zmiana tygodniowa YTD
Nasdaq Composite -4,70% +10,60%
S&P 500 -2,60% +7,90%
Russell 2000 -2,90% +14,20%
Dow Jones -0,30% +5,80%
DAX 40 -1,38%
KOSPI (Korea Pd.) ponad -5,00%

Korea Południowa ucierpiała najbardziej spośród rynków azjatyckich — KOSPI stracił ponad 5% w tygodniu. Tamtejszy sektor pamięci HBM jest bezpośrednio uzależniony od koniunktury w AI i inwestycji spółek takich jak Broadcom czy Nvidia.

GPW: banki i KGHM pod presją, mały rynek trzyma się inaczej

Warszawski parkiet odczuł ten tydzień bardzo wyraźnie, choć nie równomiernie. WIG20 stracił -2,14%, zamykając się w piątek na poziomie 3607,79 pkt. Mechanizm był prosty: zagraniczni inwestorzy zarządzający funduszami rynków wschodzących (EM) redukują ekspozycję wszędzie tam, gdzie model "wyższe stopy przez dłużej" w USA zmienia rachunek opłacalności. Polskie banki i spółki surowcowe znalazły się na celowniku.

KGHM odnotował największy indywidualny cios — -6,66% przy obrocie 419,87 mln zł. Bezpośredni powód: globalne tąpnięcie notowań miedzi, spotęgowane realizacją zysków po mocnych wynikach za I kwartał (3,68 mld zł zysku netto, skorygowana EBITDA w Q4 na poziomie 3,073 mld zł, srebro na 1347 tonach — drugi wynik produkcyjny na świecie po Fresnillo). Paradoks polskiej giełdy: świetne wyniki, a kurs spada, bo cena surowca idzie w dół.

Banki — Pekao (-2,16%) i PKO BP (-2,08%) — przeceniają mimo rekordowego sezonu dywidendowego. Pekao formalne zatwierdziło przez WZA wypłatę 5,19 mld zł, czyli 19,77 zł na akcję. Analitycy oczekują, że PKO BP wypłaci w tym roku 6,00 zł na akcję (po zeszłorocznych 5,48 zł, które dały ~7% stopy dywidendowej).

Inaczej wygląda sytuacja w segmencie MiŚ. WIG-mWIG40 stracił tylko -0,57% w tygodniu, a WIG-sWIG80 -0,89%. Małe i średnie spółki są strukturalnie odizolowane od globalnych przepływów portfelowych — fundusze EM po prostu ich nie trzymają w takiej skali.

Ciekawostki z sesji 5 czerwca:

  • CD Projekt (+0,13%) — obronił się przed przeceną po świetnych wynikach Q1 netto, niwelując obawy o opóźnienia Wiedźmina 4
  • Pepco Group (+1,27%) — sprzedaje sieć Dealz Poland za "kwotę symboliczną", skupiając się na redukcji kosztów; zapowiada ekspansję w Macedonii Północnej i Ukrainie
  • Lider szerokiego rynku bez nazwy: +43% po informacjach o potencjalnej restrukturyzacji (kurs wzrósł do 2,31 zł)
  • Asbis (+4,10%) i Astarta (+4,30%) jako filary siły indeksu średnich spółek

Obroty na GPW w piątek wyniosły 2815,79 mln zł. 53% spółek zakończyło sesję pod kreską, 36% powyżej — szeroki rynek wyglądał znacznie gorzej niż same indeksy.

W maju napływy do funduszy akcji polskich MiŚ wzrosły o +6,7%, akcji polskich o +5,9%. Odpływy dotyczyły wyłącznie polskich funduszy dłużnych (-850 mln zł). Krajowi inwestorzy detaliczni kupowali — to zagranica sprzedawała.

Stopy procentowe: NBP bez zmian, Europa w klinczu, Japonia zacieśnia

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75% — zgodnie z konsensusem. Inflacja CPI za maj wyniosła 3,1% r/r, poniżej oczekiwań, co osłabia argumenty za podwyżkami. Prezes NBP Adam Glapiński ocenił bieżącą stopę jako "adekwatną". Kontrakty terminowe na WIBOR sugerują jednak powrót stawki referencyjnej powyżej 4,00% w ciągu sześciu miesięcy, co oznacza, że rynek nie wierzy w szybkie obniżki — a rata hipoteki zmiennoprocentowej jeszcze długo nie spadnie.

Europa ma poważniejszy problem. Finalne dane PKB strefy euro za Q1 potwierdziły -0,2% k/k (wstępny szacunek zakładał +0,1%). Irlandia ciągnęła statystykę w dół: -12,1% w skali kwartału. Jednocześnie rynek oczekuje od Europejskiego Banku Centralnego (EBC) podwyżki o 25 pb w odpowiedzi na utrzymującą się inflację. Recesja + rosnące stopy to podręcznikowa definicja stagflacji.

Japonia idzie w dokładnie odwrotnym kierunku niż wszyscy się spodziewali jeszcze rok temu. Realne wynagrodzenia rosną czwarty miesiąc z rzędu — Bank Japonii (BoJ) ma coraz więcej argumentów, by wychodzić z ultraluźnej polityki. Efekt: wyprzedaż japońskich eksporterów, Nikkei 225 traci -1,31% w tygodniu.

Surowce i waluty: Hormuz straszy bardziej niż notowania wskazują

Ropa Brent zamknęła piątek na poziomie 93,09 USD za baryłkę (-2,04% na sesji), choć w ciągu tygodnia poruszała się w paśmie 91–99 USD. W skali roku to wciąż +40% od początku konfliktu bliskowschodniego. Spekulacyjna wycena ewentualnego zawieszenia broni w negocjacjach USA-Iran ciągnie kontrakty terminowe w dół — ale fizyczny rynek jest zupełnie inną historią.

Blokada Cieśniny Ormuz to 14 milionów baryłek dziennie odciętych od globalnego obiegu (14% dziennego popytu) i ponad 80 milionów ton LNG rocznie (20% światowej podaży skroplonego gazu). Skutki widać w cenach destylatów, nie surowej ropy:

  • Diesel w USA: +58% r/r (1,43 USD/litr)
  • Europejska średnia na stacjach: 1,863 EUR/litr
  • Paliwo lotnicze (jet fuel): +106% r/r

Wood Mackenzie kreśli trzy scenariusze. Optymistyczny zakłada powrót ropy do 80 USD do końca roku po szybkim rozejmie. Pesymistyczny — permanentna blokada, ropa przy 200 USD, diesel przy 300 USD w rafineriach i globalne PKB niższe o -0,4% w 2026 roku.

Magazyny ropy w USA kurczą się w tempie 8,5 mln baryłek dziennie w Q2 — to najszybsze rozładowywanie rezerw od szczytu pandemii COVID-19.

Złoto (-3,22% na sesji piątkowej, 4331 USD/oz) i srebro (-6,2% w tygodniu, 71,26 USD/oz) dostały podwójne uderzenie: silniejszy dolar + skaczące rentowności obligacji. Bitcoin stracił -15,4% w tygodniu do 61 897 USD, Ethereum -16,2% do 1673 USD. Para EUR/USD konsoliduje się przy 1,1639, złoty utrzymuje się w okolicach 4,2338 za euro — górę z maja (~4,2452) obroniono.

SpaceX na giełdzie: 1,77 biliona dolarów i historia biznesu

Ubocznym wątkiem tygodnia, który w przyszłym tygodniu stanie się głównym wydarzeniem, jest debiut giełdowy SpaceX. Spółka złożyła Amendment No. 2 do formularza S-1 w SEC. Wycena: 1,77 biliona USD — więcej niż Saudi Aramco przy debiucie (1,7 bln USD). Struktura oferty zakłada sprzedaż 555,6 mln akcji po cenie emisyjnej 135 USD za sztukę.

Elon Musk zachowuje 82,4% praw głosu. Jeśli wycena się utrzyma, Musk oficjalnie zostanie pierwszym w historii "tryliarderem" (ang. trillionaire) — osobą z majątkiem przekraczającym bilion dolarów.

Roadshow startuje 8 czerwca, finalizacja ceny emisyjnej — 11 czerwca, debiut na NASDAQ — 12 czerwca.

Co przyniesie kolejny tydzień

Kalendarz na 8–14 czerwca jest jednym z najcięższych w tym roku.

  • 9 czerwca — Chiny: bilans handlowy za maj (kluczowy dla walut AUD i NZD oraz nastrojów na rynkach wschodzących)
  • 10 czerwca — Chiny: CPI; Kanada: decyzja Banku Kanady ws. stóp procentowych; uwolnienie 172 mln tokenów Magic Eden (17,2% całkowitej podaży — ryzyko dla płynności rynku krypto)
  • 11 czerwca — USA: PPI; finalizacja ceny emisyjnej SpaceX
  • 11 czerwca — EBC: oczekiwana podwyżka o 25 pb mimo recesji PKB — sprzeczność, która może wstrząsnąć euro
  • 12 czerwca — Niemcy: CPI (2,9%); USA: Indeks Sentymentu Konsumentów Uniwersytetu Michigan; debiut SpaceX na NASDAQ

Volatility pozostaje podwyższona. NFP zmienił narrację na całą drugą połowę roku — teraz rynek przechodzi przez bolesny proces repraiccingu. Kto w tym tygodniu czekał na korekty, żeby dokupić tech, powinien przemyśleć, czy rzeczywiście kupuje na dołku, czy tylko w połowie drogi w dół.

Debiut SpaceX to największe IPO w historii giełd. Przy wycenie 1,77 bln USD i strukturze głosów dającej Muskowi 82,4% kontroli — to nie jest typowa oferta dla inwestorów detalicznych szukających szybkiego zysku. Historia pokazuje, że megadebiuty często rozczarowują w pierwszych miesiącach notowań.

Następne podsumowanie tygodnia pojawi się za siedem dni — kiedy już będziemy wiedzieli, czy SpaceX faktycznie wszedł na giełdę, co zrobił EBC i jak rynek strawił kolejną dawkę danych inflacyjnych z USA.