Korelacja S&P 500 z rynkami wschodzącymi – kiedy amerykański indeks ciągnie GPW?
Korelacja S&P 500 z GPW: Kiedy Wall Street ciągnie nas w górę, a kiedy możemy ich olać?
"Kiedy Wall Street kicha, Warszawa łapie katar". Przez lata sam wbijałem sobie to do głowy, gapiąc się w wykresy i szukając potwierdzenia do wejścia w pozycję. Ale jeśli na przełomie 2024 i 2025 roku grałeś krótkie pozycje na WIG20 tylko dlatego, że amerykański S&P 500 łapał zadyszkę, to prawdopodobnie rynek wyczyścił twoje depo.
Nie łudź się, że stara matematyka i akademickie teorie o korelacji uratują twój portfel. Rynki się zmieniły. Zobaczmy od podszewki, jak dzisiaj działa brutalna hydraulika globalnych przepływów kapitału. Kiedy smart money z USA faktycznie pompują nasze akcje, a kiedy GPW ma Wall Street w głębokim poważaniu.
Zapomnij o starych korelacjach. Rynek to nie Excel
W książkach przeczytasz, że współczynnik korelacji Pearsona powie ci wszystko o relacji dwóch rynków. W praktyce algorytmy HFT rozniosą twoje zlecenie w milisekundach, jeśli będziesz polegać na tak zardzewiałych narzędziach.
WIG20 podąża za S&P 500 w jednym kierunku w zasadzie tylko w dwóch przypadkach: gdy na świecie wybucha totalna panika (środowisko skrajnego risk-off i ucieczka do gotówki) albo gdy banki centralne odpalają drukarki i zalewają rynek tanią płynnością. W okresach względnego spokoju rynki peryferyjne, takie jak Polska, odrywają się od amerykańskiej kroplówki i zaczynają wyceniać własne podwórko.
Dolar i FED: Prawdziwi władcy twojego portfela
Chcesz wiedzieć, czy kapitał zagraniczny wrzuci zlecenia kupna na polskiej giełdzie? Przestań gapić się na S&P 500 i odpal sobie wykres indeksu dolara (DXY). To on rozdaje tu karty.
Wyobraź sobie, że jesteś menedżerem wielkiego funduszu w Londynie czy Nowym Jorku. Pakujesz kapitał w polskie blue chipy, np. PKO BP. Nagle FED podnosi stopy, a dolar wystrzeliwuje w kosmos. Dostajesz tzw. Podwójny Cios (Double Blow).
⚠ UWAGA – Tak tracą fundusze: Krwawisz na dwa fronty. Raz – bo ceny akcji na GPW lecą w dół. Dwa – gdy zamykasz pozycję i musisz repatriować kapitał do bazy, wymieniasz osłabionego złotego na drogiego dolara. Spread walutowy zjada ci resztki zysku.
Właśnie dlatego kapitał ucieka z rynków wschodzących (EM) przy pierwszych sygnałach aprecjacji dolara. Historia mówi sama za siebie:
- 2020 (Zerowe stopy): FED tnie podłogę, odpala QE. Dolar słabnie. Smart money ładują się w ryzyko – na WIG20 mamy euforyczną hossę.
- 2022–2023 (Szok Jastrzębi): Stopy w USA lecą do 5.50%. Dolar na maksimach. Kapitał zagraniczny zwija żagle z Warszawy, a my księgujemy potężną bessę.
- 2024–2025 (Kasa wraca): DXY wchodzi w strukturalny trend spadkowy. Kapitał szuka zysków na świecie i wlewa się na GPW strumieniami.
Finansowa hydraulika, płynność i opcyjne rzeźnie
Rynek czasem leci na łeb na szyję i nie masz pojęcia dlaczego. Żadnych wojen, żadnych fatalnych danych makro. Odpowiedzią jest tzw. financial plumbing (hydraulika finansowa).
Kiedy Departament Skarbu USA emituje lawinę nowych obligacji i ściąga miliardy dolarów na swój rachunek techniczny (TGA), to wysysa płynność z systemu bankowego. Znikający cash flow oznacza, że spekulacyjny kapitał jako pierwsze zamyka pozycje na rynkach wschodzących.
⚡ PRO TIP: Uważaj na Volatility Crush Wszyscy patrzą na wyniki finansowe Apple czy Nvidii. Przed raportem opcje są koszmarnie drogie (wysokie Implied Volatility). Gdy karty lądują na stole, następuje tzw. vol crush – zmienność implikowana dramatycznie spada. Premie opcyjne wyparowują. Market makerzy, którzy wcześniej kupowali akcje do zabezpieczenia swoich pozycji (hedging delta), zaczynają je masowo zrzucać. Powstaje sztuczna ściana podaży. S&P 500 leci w dół, a zalgorytmizowana GPW dostaje rykoszetem, choć fundamenty naszych spółek w ogóle się nie zmieniły.
Twój radar ostrzegawczy:
| Indeks | Co ci to mówi? | Jak to zagrać? |
|---|---|---|
| VIX | Oczekiwania co do zmienności. Przekroczenie 20 pkt. to znak, że na rynkach robi się gorąco. | Uważaj z lewarem na GPW. Algorytmy będą wycinać stop lossy na rynkach EM. |
| DSPX | Mierzy dyspersję S&P 500 (okolice 35 pkt). | Jeśli spada, a korelacja rośnie – hossa w USA jest ciągnięta przez kilka spółek. Ryzyko gwałtownej korekty rośnie. |
S&P 500 to ETF na AI. WIG20 to banki, węgiel i miedź
Dlaczego w ogóle zakładamy, że te indeksy muszą chodzić parami? Różnice między nimi są fundamentalne i strukturalne.
Amerykanie pompują swoje indeksy przez masowy skup akcji własnych (buybacks). My wolimy tradycyjne dywidendy gotówkowe, których indeks cenowy WIG20 w ogóle nie uwzględnia w wycenie punktowej.
Ale prawdziwy powód rozjazdu to tzw. "The Great Narrowing". Na koniec 2025 roku zaledwie 10 spółek trzymało za twarz 41% wagi całego S&P 500! Dwie firmy – Nvidia i Microsoft – stanowiły aż 14% wartości najpotężniejszego indeksu świata. "Wspaniała Siódemka" wygenerowała 55% zysku całego SPX z ostatnich trzech lat.
Zastanów się logicznie: jeśli Nvidia sprzedaje farmy serwerów do trenowania AI za miliardy dolarów, to jaki to ma wpływ na zysk netto PKO BP, dino czy KGHM? Żaden. S&P 500 wycenia dzisiaj gigantyczny CAPEX w nowe technologie. Nasz WIG20 odzwierciedla surową, fizyczną gospodarkę. Jeśli nie ma globalnego boomu na surowce i miedź, nie ma siły, żeby amerykańska hossa technologiczna magicznie przełożyła się na wyceny na Książęcej.
Studium przypadku: Jak Polska zagrała USA na nosie (2024-2025)
Jeśli ktoś mówił ci, że GPW zawsze spada mocniej niż Wall Street, to kwartał pierwszy 2025 roku musiał być dla niego zimnym prysznicem. Mieliśmy do czynienia z epokową dekorelacją.
Kapitał w Stanach ugrzązł w strachu przed wojnami celnymi i polityką rządu. Tymczasem zagranica (która robi 68% obrotów na naszym Głównym Rynku) dostrzegła, że Polska jest absurdalnie wręcz tania względem fundamentów.
Zamiast teoretyzować, spójrzmy na liczby (I kwartał 2025):
- Polska (WIG20): +22.68% (wzrost o niemal 500 punktów!). Potężny kapitał wszedł w nasze blue chipy.
- USA (S&P 500): -5.45%. Krwawienie i ucieczka od ryzyka celnego.
- USA (Nasdaq): -9.11%. Ostre pęknięcie na przewartościowanych spółkach technologicznych.
Dlaczego złapaliśmy taki rajd, gdy USA zjeżdżało do bazy? Bo makro stanęło po naszej stronie. PKB miało rosnąć w tempie 3.5-3.6%. Mieliśmy silny rynek pracy, potężny popyt wewnętrzny i NBP, który trzymał inflację w ryzach. Kiedy dodatkowo rynek zaczął dyskontować uspokojenie sytuacji geopolitycznej na wschodzie – smart money wcisnęły "KUPUJ". Od dołka w 2022 do szczytu w 2025 r. WIG20 odpalił o ponad 100%. Dało się zarobić? Dało.
💰 KOSZTY I PUŁAPKI: Nie rzucaj się jednak od razu na losowe ETF-y na polski rynek. Uważaj na płynność i spread. Na głównych spółkach z S&P500 wejdziesz i wyjdziesz z minimalnym poślizgiem. Na GPW orderbook bywa płytki – jeśli wchodzisz większym kapitałem w średniaki (mWIG40), poślizg cenowy i koszty transakcyjne potrafią mocno ugryźć. I pamiętaj, że na koniec czeka na ciebie 19% podatku Belki.
Koniec teorii. Co masz z tym zrobić?
Dywersyfikacja to nie jest wrzucenie połowy kapitału w S&P 500, a drugiej połowy w WIG20 z założeniem, że "jakoś to będzie". Zrozumienie, kiedy te rynki idą w parze, a kiedy się rozjeżdżają, to różnica między łapaniem spadających noży a księgowaniem solidnego cash flow.
Zanim następnym razem odpalisz platformę i wciśniesz shorta na GPW tylko dlatego, że Nasdaq zaczął dzień od luki w dół:
- Sprawdź, co robi indeks dolara (DXY).
- Zastanów się, czy spadek w USA to panika płynnościowa, czy tylko realizacja zysków na technologicznych gigantach.
- Zwróć uwagę, czy zagranica nie wycenia właśnie naszych lokalnych fundamentów (PKB, stopy procentowe NBP).