Dywersyfikacja czy Diworsyfikacja? Jak nie zabić portfela nadmiarem spółek
Dywersyfikacja czy Diworsyfikacja? Jak nie zabić portfela nadmiarem spółek
Otwierasz terminal. Tysiące tickerów, migające wykresy, szum informacyjny. Boisz się, że jak postawisz na jednego konia i ten złamie nogę, to Twój portfel spłynie krwią. Co robi większość detalistów? Ładuje do wora wszystko, co popadnie. Trochę banków, trochę gamingu, może jakieś krypto dla smaku.
Kończysz z portfelem, który ma 40 pozycji. Czujesz się jak fundusz hedgingowy? Zejdź na ziemię. Właśnie wpadłeś w pułapkę "diworsyfikacji". Zamiast redukować ryzyko, rozwadniasz zyski i karmisz brokera prowizjami.
W tym tekście nie będę Ci mydlił oczu akademickimi teoriami. Powiem Ci wprost, jak rynek zweryfikuje Twój "bezpieczny" portfel i dlaczego less is more.
Mit "Magicznej Liczby" i brutalna matematyka
Kiedyś, w czasach papierowych taśm, mówiło się, że 10-15 spółek to święty Graal. Dzisiaj, w dobie algorytmów HFT i globalizacji, sprawa jest bardziej skomplikowana.
Musisz rozróżnić dwa pojęcia, bo inaczej rynek Cię zmiecie:
- Ryzyko specyficzne: To sytuacja, gdy prezes Twojej spółki idzie siedzieć, albo fabryka płonie. To ryzyko ucinasz dywersyfikacją.
- Ryzyko systemowe (Beta): Recesja, wojna, zmiana stóp przez FED. Tego nie zdywersyfikujesz. Jak rynek leci w dół, to leci wszystko.
⚡ Rzeczywistość vs Teoria: W podręcznikach przeczytasz, że rynki są nieskorelowane. W praktyce? Podczas krachu (np. COVID-19 w 2020) korelacja dąży do 1. Wszystko – od KGHM po Apple – leci na łeb, na szyję. Płynność znika, spready się rozszerzają. Posiadanie 100 spółek w takim momencie nie ratuje tyłka, tylko zwiększa chaos, gdy próbujesz desperacko ciąć straty.
Asymptota wariancji, czyli prawo malejących korzyści
Sprawa jest prosta jak budowa cepa.
- Masz 1 spółkę? Hazard.
- Masz 15-20 spółek? Zredukowałeś 90% ryzyka specyficznego.
- Dodajesz 21. spółkę? Zmieniasz ryzyko o promil, ale dokładasz sobie roboty.
Krzywa korzyści płaszczy się szybciej niż wykres spółki zombie. Każda kolejna pozycja powyżej 20 to już sztuka dla sztuki.
Diworsyfikacja i "Dilution of Conviction"
Peter Lynch nazwał to "diworsification" (od worse – gorszy). To moment, w którym dodajesz do portfela śmieci, żeby tylko "nie mieć wszystkich jajek w jednym koszyku".
Wyobraź sobie, że masz 5 tematów High Conviction. Spółki, które znasz na wylot, masz policzony Fair Value, wiesz, gdzie ustawić Stop Loss. Ale boisz się wahania kapitału (drawdownu), więc dokupujesz 15 innych spółek "na wszelki wypadek". Są słabsze, mniej je znasz, ale "dywersyfikują".
Efekt? Zabierasz kapitał swoim najlepszym koniom (winners) i dajesz go osłom. Obniżasz potencjalną stopę zwrotu (ROI), a ryzyko wcale nie spada drastycznie. Warren Buffett powiedział wprost: "Dywersyfikacja to ochrona przed ignorancją". Jeśli wiesz, co robisz, koncentracja portfela buduje majątek. Dywersyfikacja go tylko chroni (i ogranicza).
⚠ PUŁAPKA: Closet Indexing (Ukryte indeksowanie)
To najgorszy rodzaj frajerstwa na rynku. Budujesz portfel z 40 spółek z WIG20 i mWIG40. Mozolnie dobierasz wagi. Wynik? Twój portfel zachowuje się kropka w kropkę jak indeks WIG.
Różnica jest w kosztach:
- Kupując ETF na WIG (pasywnie), płacisz grosze.
- Robiąc to ręcznie, płacisz prowizje od każdej transakcji i tracisz czas.
Jeśli Twój Active Share (wskaźnik odchylenia od benchmarku) jest poniżej 60%, to znaczy, że jesteś "Closet Indexerem". Oszukujesz samego siebie, że jesteś traderem/inwestorem, a tak naprawdę jesteś drogą kopią indeksu.
Psychologia i Cognitive Load – Twój mózg tego nie ogarnie
Nie jesteś algorytmem AI. Masz ograniczone zasoby poznawcze.
Sezon wyników w USA czy na GPW to rzeźnia. Dzień po dniu spływają raporty. Masz 30 spółek? Powodzenia. Nie przeczytasz 30 raportów finansowych ze zrozumieniem, pracując na etacie. Skończy się na czytaniu nagłówków na portalu giełdowym.
A jak przychodzi panika? Masz 30 pozycji, wszystko świeci na czerwono. Co tniesz? Co uśredniasz? Paraliż decyzyjny (Analysis Paralysis) gwarantowany. Zanim podejmiesz decyzję, rynek wyczyści Ci Stop Lossy albo sam zamkniesz pozycje w dołku pod wpływem emocji.
Mając 8-12 spółek, panujesz nad sytuacją. Widzisz, że spółka X podała słabe prognozy – reagujesz natychmiast.
Specyfika GPW – Prowizje zjedzą Twój zysk
Na Wall Street (np. IBKR, Robinhood) handlowanie może być tanie, ale na naszym podwórku domy maklerskie lubią doić drobnicę.
💰 Kalkulacja kosztów: Większość polskich brokerów ma prowizję minimalną (np. 5 PLN).
- Chcesz mieć "szeroki portfel" przy kapitale 10k PLN.
- Kupujesz 30 spółek. Średnia pozycja ~330 PLN.
- Prowizja 5 PLN to 1,5% wartości zlecenia!
Wchodzisz i wychodzisz z pozycji – jesteś 3% w plecy na starcie. Twoja spółka musi zrobić +3%, żebyś Ty wyszedł na zero (Break Even Point). To jest hurdle rate nie do przeskoczenia w długim terminie.
Pro Tip: Jeśli nie masz min. 50-100k PLN, zapomnij o stock pickingu na 30 spółkach. Zjedzą Cię koszty transakcyjne.
Ile spółek? Konkretna rozpiska
Przestań kombinować. Dostosuj portfel do swojego kapitału i czasu.
1. The Sniper (Hobbysta / Stock Picker)
- Kapitał: 20k – 100k PLN
- Liczba: 5 – 10 spółek
- Strategia: Tylko High Conviction. Znasz te firmy lepiej niż własną kieszeń. Polujesz na Alpha.
2. The Semi-Pro (Zarządzający)
- Kapitał: > 100k PLN
- Liczba: 15 – 25 spółek
- Strategia: Masz kasę, żeby zminimalizować wpływ prowizji. Możesz pozwolić sobie na ekspozycję sektorową. Ale powyżej 25? Wchodzisz w terytorium "Closet Indexing".
3. The "Nie mam czasu na głupoty"
- Liczba: 0 akcji (tylko ETF)
- Strategia: Jeśli nie masz czasu śledzić rynku, nie udawaj tradera. Kup ETF na S&P 500 albo MSCI World. Masz w nim 500-1500 spółek, rebalansują się same, a Ty płacisz 0.2% rocznie za zarządzanie. To najrozsądniejsza opcja dla 90% ludzi.
Podsumowanie: Wyczyść portfel
Nie traktuj akcji jak znaczków pocztowych – nie musisz mieć wszystkich. Nadmierna liczba spółek w portfelu to często wynik braku pewności siebie i strachu.
Zrób przegląd portfela. Masz tam spółki "zombie", które trzymasz od 3 lat ze stratą -40%, licząc, że "kiedyś odbiją"? Stanowią 1% portfela? Wytnij to. Zaksięguj stratę (przyda się do optymalizacji podatkowej) i uwolnij kapitał.
Skup się na tym, co ma potencjał. Lepiej mieć 8 spółek, które dają zarobić i nad którymi panujesz, niż 50, które dają Ci tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa i realną stratę na prowizjach.
Pamiętaj: Cash is a position too. Nie musisz być zainwestowany w 100% przez cały czas.